.... Czyli na pohybel analom i Mafijnym TFI ...
Dostęp do wpisu został zablokowany, lub wpis nie istnieje
 Oceń wpis
   

 MAJOWY spadek okazał się tylko przerwą w kolejnych spektakularnych spekulacjach które miały miejsce w czasie gdy ANALE kazali trzymać się od giełdy z daleka . Nawet Buczek z QUERCUSA się pomylił .

A nie pomylili się SPEKULANCI którzy najpierw znaleźli sobie grzankę KAREN windując ją w miecha o 200% [ notabene zgodznie z moimi przepowiedniami AMERYKANSKI INWESTOR OKAZAŁ SIĘ którym to już ???? PANIE SOBOLEWSKI przekrętem . No ale było pod co grać .

W między czasie " wystartowały " MUZA , BEEFSAN , CITI INTERACTIVE I OPTIMUS .

wszystkie te spółki które napompowaliśmy od 100 [optimus ] do nawet 500%% [ citi interactive ] charakteryzowało jedno . PLANY I PROPAGANDA SUKCESU PRZEZESÓW CZY GŁÓWNYCH AKCJONARIUSZY , którzy odrobili szybką lekcje z gry na Bananowej giełdzie i swoimi wypowiedziami doprowadzili do kolejnej odsłony serialu pod tytułem POSZUKIWANIA WIĘKSZEGO GŁUPCA bioracego gorące kartofle po niebotycznych cenach .

przekręty z wprowadzaniem na NEW CONNECT infinity :_) TYMOCHOWICZA  czy kolejnych wydmuch DROBNEGO CWANIACZKA Z PŁOCKA  , pominę tylko milczeniem .

GRAMY TAK JAK PRZECIWNIK POZWALA .

a zatem w kolejnych tygodniach nihil novi , gra komputerowa pod tytułem BANANOWA GIEŁDA będzie toczyła się dalej.

z ciekawych spółek proponuje ; DROZAPOL .


SEE YA

 

 
 Oceń wpis
   

 

     O  HEHE ZACZYNA się . Po wielu latach w końcu jakiś pismak próbuje dociec prawdy o bananowej gieldzie i tych guru z tv .

przedruk z rzepy ....

 

To znana osoba. Nie budziła wątpliwości. Zaufaliśmy jej – mówią osoby, które czują się oszukane przez Marka Zubera i jego partnera z firmy Dexus Partners. Były szef doradców ekonomicznych Kazimierza Marcinkiewicza odpowiada, że nikogo do inwestycji nie namawiał

Marek Zuber uważa, że przedstawiał ryzyko inwestycji. Innego zdania są biznesmeni, którzy stracili na jego radach
autor: Robert Gardziński
źródło: Fotorzepa
Marek Zuber uważa, że przedstawiał ryzyko inwestycji. Innego zdania są biznesmeni, którzy stracili na jego radach
źródło: Fotorzepa

Marek Zuber i jego wspólnik w firmie doradczej Dexus Partners Adam Filipowski zarobili ogromne pieniądze na transakcjach, w których doradzali bogatym Polakom. Ich klienci natomiast kupując obligacje czy akcje stracili co najmniej kilka milionów złotych z zainwestowanych kilkunastu.

Dziś poszkodowani mówią, że nakłaniając ich do inwestycji wspólnicy z Dexusa nie martwili się o to, czy klienci zarobią, a dbali jedynie o własne prowizje lub udziały w spółkach. Choć mieli obiecywać, że na każdej inwestycji osoby wykładające pieniądze pomnożą je nawet kilkukrotnie.

Marek Zuber, prezes Dexus Partners, w rozmowie z „Rzeczpospolitą” przyznaje, że prezentował klientom różne oferty.

– Osobom, które wyrażały chęć zainwestowania, gdy pojawi się coś ciekawego, prezentowaliśmy różne możliwości –mówi. Ale jak zapewnia, że decyzje podejmowali klienci.

– Do niczego nie namawialiśmy. Na spotkaniu na pytanie, czy spółka jest fajna, odpowiadaliśmy, że z dokumentów wynika, że tak, i że ma perspektywy. Nigdy nie mówiliśmy, że to inwestycja pewna. Pokazywaliśmy ryzyka – podkreśla Zuber.

Uważa, że jego „winą” może być tylko to, że nie przewidział kryzysu finansowego w tej skali, w jakiej miał on miejsce.

 

Śledztwa prokuratury

W marcu tego roku do prokuratur wpłynęły dwa zawiadomienia o podejrzeniu popełnieniu przestępstwa przez Marka Zubera oraz Adama Filipowskiego. W maju podobne trafiło także do Centralnego Biura Śledczego (CBŚ).

Złożyli je biznesmeni, którzy czują się poszkodowani przez partnerów z firmy Dexus Partners. Dotyczą one niekorzystnego rozporządzania ich mieniem oraz osiągania przez partnerów z Dexusa korzyści majątkowych. Jedną sprawą zajęła się właśnie Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Wschód.

– Trwają czynności sprawdzające. Na początku sierpnia zapadnie decyzja, czy zostanie wszczęte postępowanie – mówi „Rz” Bogusława Marcinkowska z Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Dwa kolejne powiadomienia – także te, które otrzymało CBŚ – bada Prokuratura Rejonowa w Pszczynie. Jak mówi Izabela Stolarczyk, zastępca prokuratora rejonowego, właśnie wystąpili o uzupełniające przesłuchanie osób. Decyzja o wszczęciu postępowania w tej sprawie także jeszcze nie zapadła.

Jak wynika z naszych informacji, to nie pierwsze wnioski dotyczące Dexusa, które trafiły do prokuratury. Na początku tego roku Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ochota umorzyła postępowanie w sprawie namawiania do zakupu akcji spółek i manipulowania kursem akcji w celu utrzymania go na niskim poziomie.

 

Pośrednik Aegona

Pierwszą inwestycją, do której namówił nas Zuber, były fundusze akcyjne Aegon, które kupiliśmy w sierpniu 2007 roku – mówią jego klienci, którzy chcą pozostać anonimowi.

Aegon to duża holenderska grupa ubezpieczeniowa, która prowadzi działalność w wielu krajach, w tym w Polsce.

Jak można przeczytać na stronie internetowej Dexus Partners, Adam Filipowski, poprzez FDI Filipowski, od 2003 roku współpracuje z Aegonem. Pośrednikiem ubezpieczyciela jest także Dexus.

– Filipowski pracuje z nami od lat. Po połączeniu sił z Markiem Zuberem liczyliśmy, że znana osoba przyciągnie klientów, ale ta współpraca nie dała żadnej wartości dodanej – tłumaczy Marek Fereniec, wiceprezes Aegon Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie.

Zarówno FDI Filipowski, jak i później Dexus specjalizowali się w umowach jednorazowych, czyli takich, w których klient raz wpłaca dużą kwotę.

Według naszych informatorów za pośrednictwo Zuber i Filipowski otrzymali z Aegon prowizję za pozyskanie klienta (w przypadku wpłaty jednorazowej może ona dojść do 10 proc. zainwestowanej przez klientów kwoty). Dodatkowo podpisali umowę z naszymi rozmówcami, że 10 proc. zysku z ich inwestycji trafi do nich.

Marek Zuber jeszcze do czerwca tego roku zasiadał również w radzie nadzorczej Aegon Powszechnego Towarzystwa Emerytalnego.

Moment inwestycji w fundusze akcyjne nie był najlepszy. Był to początek spadków indeksów giełdowych. Jak mówią rozmówcy, Zuber jeszcze na początku 2008 roku zachęcał ich by nie wychodzili z funduszy akcyjnych. Dopiero w lutym lub marcu 2008 roku przeniósł ich, oszczędności z funduszy akcyjnych na mniej ryzykowne.

– Inni doradcy Aegona już we wrześniu 2007 roku przenosili oszczędności w fundusze bezpieczniejsze. Zainwestowaliśmy kilka milionów złotych. Straciliśmy po kilkaset tysięcy złotych, ale Zuber zapewnił, że zrekompensuje nam straty – mówi nasz rozmówca.

Co ciekawe, Zuber w rozmowie z nami mówi, że jest bardzo zadowolony z „pomocy prognostycznej”, jaką otrzymali jego klienci, którzy kupili produkt Aegon. – Zalecaliśmy klientom wyjście z funduszy akcyjnych w styczniu 2008 roku – mówi.

Nasi rozmówcy ostatecznie wycofali się z funduszy Aegon w kwietniu 2009 roku. Wiązało się z zapłaceniem prowizji w wysokości 6 proc. od wartości wycofanych pieniędzy. Jak mówią, Zuber zwrócił im równowartość opłaty.

 

Obligacje rekompensatą

Na początku 2008 roku rekompensatą dla klientów, którzy stracili na inwestycjach w Aegonie, miały być obligacje spółki budowlanej Dominat z Rybnika. Dwuletnie papiery miały przynieść 16 proc. odsetek rocznie. Jak mówią inwestorzy, Zuber usilnie namawiał do kupna tych obligacji, co zrobili w marcu 2008 roku.

– Dla spółki Dominat przygotowywaliśmy emisję obligacji – mówi Marek Zuber. I jak wynika z dostępnych nam dokumentów, Dexus przyjmował zapisy. Oferta dotyczyła obligacji o wartości 15 mln zł. Uzyskane z niej pieniądze miały sfinansować bieżącą działalność. Ostatecznie, jak mówi Zuber, spółce udało się sprzedać papiery za 12 mln zł.

– Wycena firmy dokonana przez Dexus była imponująca, a perspektywy przed nią ogromne. Pertraktowane kontrakty Dominatu opiewały na 55 mln zł. Zuber zapewniał, że jest to super spółka i bezpieczna – mówi jeden z naszych rozmówców.

I jak dodaje z przedstawionej oferty wynikało, że Dominat ma lepsze perpektywy na rozwój niż spółki budowlane notowane na giełdzie. Według danych z warunków emisji i memorandum informacyjnego, zyski spółki, która powstała w 2003 roku, rosły dynamicznie od kilku lat.

– Wyceniliśmy spółkę na około 70 mln zł. Miała dobre wyniki finansowe i nic złego się w niej nie działo. Nic nie wskazywało, że może to być ryzykowna inwestycja – przekonuje Zuber.

Biznesmeni mówią, że nie informował on ich, że coś może być nie tak w spółce. – A sypało się prawdopodobnie od początku. Zuber przyznał się w rozmowie z nami, że prowizja dla Dexusa za udział w ofercie obligacji wyniosła 760 tys. zł. Dostali ostatecznie 700 tys. zł – twierdzą inwestorzy.

Termin wykupu obligacji Dominatu minął na początku tego roku. Inwestorzy nie otrzymali pieniędzy, bo spółka odmówiła wykupu ze względu na złą sytuację finansową. Zarząd spółki, na której czele stał Krzysztof Kuligowski, większościowy jej właściciel, już w listopadzie 2009 roku złożył wniosek o ogłoszenie upadłości. W marcu tego roku sąd w Gliwicach ją ogłosił.

– Przygotowaliśmy dokumentację do emisji na podstawie tego, co dostaliśmy od ówczesnego zarządu, czyli biznesplanu, audytu i dokumentów finansowych. Formalnie nie bierzemy odpowiedzialności za to, co działo się w tej spółce. Oficjalna wersja byłego zarządu jest taka, że spółkę dotknął kryzys – mówi Marek Zuber. Choć przyznaje, że jeśli dokumenty, które otrzymali z Dominatu, zostały sfałszowane, to zostali wprowadzeni w błąd. – Rozumiem, że ktoś może czuć się rozczarowany sytuacją w tej spółce – dodaje.

 

Kłopoty Dominatu

Jeszcze w ubiegłym roku Dexus miał zapewniać, że Dominat weźmie kredyt konsolidacyjny i spłaci zobowiązania. Namawiał także inne osoby do zainwestowania w spółkę.

–Rozważane były różne możliwości. Nie wiedzieliśmy jednak, co jest w tej spółce – tłumaczy Zuber.

Dotarliśmy do osoby, z którą Zuber prowadził rozmowy w drugiej połowie ubiegłego roku. Na przełomie sierpnia i września 2009 roku przyszli do mnie i oferowali obligacje Dominatu. Na początku listopada przyszli kolejny raz, abym kupił udziały w tej spółce – mówi deweloper z dużego miasta.

Nie był zainteresowany. – Poprosiłem o bilans Dominatu, gdy oferowali mi zakup obligacji. Okazało się, że w tej spółce były tylko zobowiązania, choć prospekt pokazywał, że spółka wygląda dobrze – mówi deweloper. Według niego, Zuber nie wspominał wtedy o złej kondycji spółki.

Ostatecznie Dexus kupił udziały w rybnickiej spółce budowlanej na początku tego roku. Dlaczego? – Wiele osób, które kupiły te obligacje, to nasi klienci z tytułu naszej działalności brokerskiej. Postanowiliśmy pomóc im w ten sposób. Chcieliśmy przekonać się, jaka jest sytuacja w spółce i czy jest szansa, by wyszła z długów – tlumaczy Zuber. I dodaje, że próbują podpisywać nowe kontrakty.

Nasi rozmówcy stracili na inwestycji w obligacje Dominatu kilka milionów. Część obligatariuszy złożyła w kwietniu tego roku doniesienie do prokuratury o podejrzeniu przestępstwa przez były zarząd rybnickiej firmy.

– Zostało wszczęte śledztwo –mówi prokurator Jacek Sławik z Prokuratury Rejonowej w Rybniku. – Prowadzone jest między innymi w kierunku przestępstwa oszustwa z artykułu 286 kodeksu karnego – dodaje.

Nikomu zarzutów nie postawiono. W połowie lipca wpłynął kolejny wniosek do tej samej prokuratury dotyczący byłych właścicieli i zarządu Dominatu. Złożył go prawdopodobnie Dexus, po około czterech miesiącach od przejęcia spółki.

 

Różne ceny za udział

Fundusze Aegon i obligacje Dominatu to część nieudanych inwestycji, do których Zuber zachęcił różnych inwestorów. Kolejną propozycją okazało się nabycie akcji spółki Verte Corporation z Łomianek, działającej w branży papierniczej.

Dexus obiecywał wprowadzić ją na alternatywny rynek warszawskiej giełdy – NewConnect. Grzegorz Smolicki, ówczesny współwłaściciel Verte, zdecydował o wycofaniu się ze spółki. Zaproponował, aby udziały warte 3,3 mln zł odkupił od niego Rafał Fudali, do dziś większościowy udziałowiec i prezes.

– Ten nie był zainteresowany. Zuber zaproponował, że znajdzie ludzi, którzy je kupią – mówi nasz rozmówca. W marcu 2008 roku udziały o wartości nominalnej 500 zł inwestorzy przez niego namawiani zgodzili się kupić po 1,2 tys. zł. Zapewniał ich, że zarobią na nich, bo w maju 2009 roku miały być warte już 2,4 tys. zł.

Jak wynika z umów, Marek Zuber i Adam Filipowski dla siebie kupili je po 1 zł za sztukę. Według danych z kwietnia 2008 roku na liście wspólników były 33 osoby. Największym był Rafał Fudali, a po nim Zuber i Filipowski. Ostatecznie wszystkie udziały należące do Grzegorza Smolickiego zostały sprzedane za 4,3 mln zł.

Ta dysproporcja w cenie zakupu nie robi wrażenia na Zuberze. – To były prywatne umowy między nami a właścicielem. Mieliśmy zaangażować się w działalność operacyjną tej spółki. Znajdować kontakty itd. – tłumaczy enigmatycznie Marek Zuber, który zasiada w radzie nadzorczej spółki. – Włożyliśmy po kilkaset tysięcy złotych. Informacja o tym, za ile udziały kupił Zuber i Filipowski, została przed nami zatajona. Podobnie jak sytuacja finansowa spółki – mówi natomiast nasz rozmówca.

Zuber miał zapewniać, że sytuacja spółki poprawi się po wynegocjowaniu kontraktu ze znanym koncernem i że pomoże jej uzyskać kredyt w wysokości 1,4 mln zł, aby odkupić udziały.

Odradzał jednak ich sprzedaż, bo po wejściu na giełdę mieli „dobrze zarobić”. Z opinii biegłego rewidenta wynika, że już w roku obrotowym od października 2007 roku do września 2008 roku strata firmy wynosiła 17,4 mln zł.

– Spółka została dobrze oceniona w tamtych czasach, dziś jest w trudniejszej sytuacji, ale wynika to w znacznej mierze z kryzysu – broni się Marek Zuber. – Wyceniliśmy spółkę na około 30 mln zł, inwestorzy kupowali udziały z co najmniej 30-proc. dyskontem, tak jakby była warta

19 mln zł. W kwietniu tego roku była przeprowadzona kolejna wycena i wartość spółki wynosi około 30 mln zł – dodaje. Jego zdaniem do dwóch lat będzie można wyjść z zyskiem z tej inwestycji. Nawet jeśli udziały były kupowane po 1,2 tys. zł.

 

Debiutanci giełdowi

Verte to niejedyny przypadek, gdy właściciel Dexusa miał kupić akcje spółki dużo taniej niż inwestorzy, których równocześnie zachęca do ich nabycia.

– Zainwestowaliśmy ponad milion złotych w akcje spółki Polskie Jadło. Dziś wynika, że Zuber namawiał nas na te akcje nie dlatego, że spółka była super. Za znalezienie inwestorów dostał w niej udziały, wszedł do rady nadzorczej. Obiecywał jednak, że cena za akcję może dojść do 20 zł. Tak miało się stać, gdy przed Euro2012 do spółki wejdzie strategiczny inwestor. Mówił, by nie sprzedawać tych akcji – mówią nam poszkodowani.

Inwestorzy, jak twierdzą, namówieni przez byłego doradcę premiera Kazimierza Marcinkiewicza kupili akcje – po 6,14 zł za sztukę – w ofercie niepublicznej, zanim spółka trafiła na giełdę. Ten debiut przygotowywał Dexus. Spółka zadebiutowała w czerwcu 2008 roku z ceną 6,5 zł. Dziś (stan na 28 lipca br.) jej kurs wynosi poniżej 2 zł.

Zuber przyznaje, że swoje akcje kupował wcześniej po dużo niższej cenie niż 6,14 zł za sztukę. Szczegółów jednak nie ujawnia.

Według strony internetowej Giełdy Papierów Wartościowych, Marek Zuber posiada obecnie 500 tys. akcji spółki Polskie Jadło. Gdy spółka debiutowała miał 1,2 mln akcji.

– Nie sprzedałem akcji. Mam mniej, bo pożyczyłem akcje spółce. Zostały sprzedane, aby ją dokapitalizować – mówi Zuber, który jest szefem rady nadzorczej Polskiego Jadła. I wierzy, że ta spółka ma przed sobą przyszłość, a w rozwoju przeszkodził jej kryzys.

Inne inwestycje dokonane przez naszych rozmówców, a polecone przez wspólników Dexusa dotyczą na przykład zakupu w maju 2008 roku akcji spółki EM Lab z branży medialno-reklamowej (jej prezesem jest Jacek Olechowski, syn Andrzeja Olechowskiego) oraz w lipcu 2008 roku informatycznej MobiTrust. Dexus był autoryzowanym doradcą EM Lab i wprowadzał ją na NewConnect. Spółka zadebiutowała bez dużego sukcesu w lipcu 2008 roku.

– MobiTrust przygotowywaliśmy do wejścia na NewConnect, ale ten moment został przesunięty ze względu na kryzys i nie ma co mówić jeszcze o zyskach czy stratach – mówi Marek Zuber, który jest udziałowcem tej spółki i zasiada w jej radzie nadzorczej.

– Inwestycje każdego z nas w te spółki wyniosły po kilkadziesiąt tysięcy złotych. Może się jeszcze udadzą. Może akurat te – mówią z nadzieją inwestorzy.

 

Doradzanie bez licencji?

Według naszych rozmówców, gdy okazało się, że już nie będą dalej inwestować w projekty Zubera i Filipowskiego, ci przestali od nich odbierać telefony. – Przestali mieć interes – dodają.

Zuber odpowiada zaś, że to inwestorzy przestali się z nimi komunikować.

Biznesmeni, z którymi rozmawialiśmy, podkreślają, że umowy o doradztwo ani z Dexus Partners, ani z właścicielami tej firmy nie podpisali. Zaufali mocy znanego nazwiska. Wystawiali pełnomocnictwa.

Na ich podstawie Zuber i Filipowski kupowali udziały w spółkach i reprezentowali inwestorów na walnych zgromadzeniach właścicieli. Zuber miał ich zapewniać, że szkoda na to czasu. Nam mówi, że to inwestorom nie chciało się przyjeżdżać do innych miast.

Z tego, co mówią nasi rozmówcy, Marek Zuber i jego wspólnik namawiali ich do inwestycji oraz do tego, by sprzedawali lub nie dany papier. Dexus nie ma licencji na doradzanie inwestycyjne, ale zachęcał bogate osoby do inwestycji w ramach ofert niepublicznych i mógł to robić.

– Standardowo przyjrzymy się, czy firma prowadzi działalność maklerską na przykład w zakresie publicznego oferowania instrumentów finansowych czy doradztwa inwestycyjnego – mówi „Rz” Łukasz Dajnowicz, rzecznik Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego.

– Wiele osób nie przyzna się, że dało nabić się w butelkę. Wierzy, że Zuber odda im pieniądze, więc wolą siedzieć cicho. My nie chcemy milczeć. Nie mamy we krwi inwestowania, dlatego rozmawialiśmy ze znanym ekonomistą, osobą medialną – zaznaczają nasi rozmówcy.

 
WITAMY W ŚWIECIE PICU 2010-06-19 00:56
 Oceń wpis
   

        OD 6 lat powtarzam wszem i wobec że giełdy to nie tylko klasyczna piramida finansowa w stylu Ponziego ; lecz coś ciekawszego z punktu socjologicznego.

WIRTUALNY PIC sprzedawany w ładnym opakowaniu przez bandę w niebieskich kołnierzykach  zwanych z angielska  SALE MANAGER .

Rozumiem ; że każdy chce zarobić na furę ; komórę i dupę ,lecz po co OSZUKIWAĆ BIEDNY LUD jakimiś mrzonkami o INWESTYCJACH ..o zgrozo często nazywanymi BEZPIECZNYMI ..CZYLI najlepiej hehe tak...100 LETNIMI .

Oglądani  co dziennie w pseudo programikach dla LUDU tzw  he " FACHOWCY " próbują przekonać społeczeństwo by niczym się nie martwili ...bogactwo spłynie w ich stronę  niczym ARKA NOEGO .

a tu tymczasem po cichu wydarzyło się wydarzenie które do końca skompromitowało  ich farmazony; a jednocześnie  pokazało o co tu naprawdę chodzi ....

KAREN

ot taki śmieć handlujący komputerami ; kiedyś notowany na C-E-T-O pięknie wywindowany przez stare [ czytaj przed krachowe ] pokolenie spekulantów na 16 !!!! PLN hehe :) opublikowało w czwartek wieczorem lakoniczne info ....List intencyjny  .OTO firma z USA za 250 mln obejmie udziały w tej firemce....spekulanci nie interesując się jak to , co to ... prawda toto , branża jaka toto , czy tak można ...itp...wywindowali naszą bohaterkę na 1.20 [ z 0.60 ] ...

kolejne 100% w... 2 dni .

No to teraz już nawet " leszcz " pojął o co tu tak naprawdę chodzi . jaśniej nie można a że list intencyjny zawsze można unieważnić ; wydrukować miliony akcji po grosz ... to już temat na inną  historię.

 
 Oceń wpis
   

A ZATEM w maju zgodnie z przewidywaniami mamy powtórkę z rozrywki czyli z roku 2007. Kto otworzył krótkie pozycję na wig20,polskiego pln-a mógł w piątek zrealizować niezły zarobek a w sobotę udać się do dilrera swojej ulubionej marki samochodowej.

Niestety jak to bywało w przeszłośći za raz po krachu , który był nieuchronny do gry z nami spekulantami weszły politykierzy którzy jak to bywało wcześniej będa teraz co kilka chwil rzucać pomysłami na uzdrowienie sytuacji co spowoduje kilku-tygodniową hustawkę na rynkach.

a szkoda lepiej by " pierdolneło " raz a porządnie niż przesuwało się to w czasie. Niebawem mamy wakacje i pewnie ostateczny krach systemu korporacji czeka nas wtedy.

Rynek śmieciowych akcji zaregował paniką szczególnie wsród małych akcyjek , którę naprawdę napompowaliśmy przez ostatnie miesiące do granicy absurdu. Wskaźniki jakie mają nie tylko wyprzedzają najlepsze prognozy na ten rok ale i 2011. Ostatnie szansa czyli igrzyska olimpijskie w London -2012 także wygląda nieciekawie.

Bananowi Prezesi mają jednak gdzieś czy akcjonariusze zarobią , ważne by im kasa się zgadzała.czy wzrosty czy spadki co roku ładują sobie miliony do własnych skarbonek. rekordzista niejaki Towrzysz KOT z Millenium BANK przez ostatnie 17 lat kierowania tym komunistycznym bankiem powstałym po przekręcie połączeniowym z BIG BANKIEM GDAŃSKIM , wypłaca sobie średnio 10 !!! milionów pensyjki.hehe reszta tych śmierdzieli nie jest lepsza; do grona wyjątków nalezą prezesi z minimalną pensją .DLATEGO CHCĄCYM TERAZ zacząc inwestowanie zalecam LEKTURĘ pt. KOSZTY ZARZĄDU w pozycji bilanse. Rada nadzorcza i różnego maści menedzerkowie mają miliony za pierdzenie w stołek, jakże odwrotnie od NAS SPEKULANTÓW.

a zatem czytać , anallizowaać i grać !

 
 Oceń wpis
   

Mija 14 miesiąc spekulacyjnej gorączki na giełdach , kto przespał ten okres może smiało strzelić sobie ...w łeb ; z każdym tygodniem , dniem rośnie ryzyko poważnego załamania. Giełdy po raz kolejny wyprzedziły o klasyczne 6-12 miesięcy ożywienie w gospodarce ; podbnie jak to miało miejsce w roku 1998 .

Ostatni miesiąc przynióśł kolejne niesamowite spekulacje jak chociażby KOLASTYNA [ jednak do ceny z debiutu 3,50 wciąż daleko o szczycie z 2007 roku nawet nie wspominam ]

Czy zbliżający się MAJ i stare klasyczne hasło SELL IN MAY AND GO AWAY zadziała ? ; mysle ze sa na to duże szanse .

Coraz mniej spółek nie uczesniczyło w spekulacyjnej gorączce a zatem potencjalnych hitów coraz mniej .

Pozostaje zatem obserwacja zbliżających się debiutów ; ostanie jak FERRO czy BIOINVEST [ to na śmieciowym New connect ] przyniosły ciekawe stopy zwrotu .

MAJ zapewne pozostanie w cieniu DEBIUTU PZU ...i pomyśleć że jeszcze w 1997 roku niejaki Jasiu Montkiewicz i KMPG wyceniali tą spółkę na...3, 5 miliarda złotych !!!!! :)

pomylili się :) 10 sięcio krotnie ...ale Towazysze tak mają ....

Warto obserwować rynek surowcowy ...OIL zbliża się do 90$ za baryłkę co spowoduje ze 5 PLN za Litra 95 coraz bliższe ...

A zatem reasymując czy w końcu jakiś mini krach ? jak w maju..2006 roku ??? czas pokaże....

 

 

 
 Oceń wpis
   

      Mijający tydzień przyniósł kolejne zwyżki na naszej Bananowej giełdzie .Powoli to nie jest już nawet Kasyno a Pralnia w majestacie prawa.

Kolejne debiuty na New connect spółek z zerowymi dochodami i zerowa przeszłością a zarazem Wielkimi Planami zaczynają a nawet biją już powoli skalę absurdu z lat 2006-07 .

Prezesina czyli Bananek Sobolewski uśmiecha się tylko głupkowato i opowiada na lewo i prawo brednie o wielkim sukcesie stworzonego przez siebie Kasyna. Nowe zastępy giełdowych leszczy widząć że można w tydzień -dwa  zarobić roczną pensję swoich rodziców wierzą ze i ich spotka Dar zostania MILIONEREM.

głupkowate media zamiast fachowo wyjaśniać o co tak naprawdę chodzi w świecie finansjery zadawalają się nachalną propagandą.

Strumień taniego pieniadza zamienia się codziennie w strumień łatwej kasy którą zarabiają " obeznani" wyjadacze. 1 mln złotych wystarcza dziś by zrobić 100% jazdę na byle jakim papierze z tego rynku co ostatnio autor z powodzeniem wykonał na NICOGAMES .

Jak długo jeszcze ?  Kiedy to wszystko "Pierdolnie" pytają się mnie niekiedy nowi adepci spekulacji.

Odpowiadaam jak zwykle a któż to raczy  " Panie " wiedzieć .

Wiem jedno że nie radzę trzymać jakichkolwiek akcyjek jak zacznie sie nowy Armageddonn.

jednak póki on nie nadchodzi należy się skoncentrować na jednosesyjnej grze na wybranej grzance. ot kolejny nudny dzień z życia spekulanta.

Polecam za to ; wszystkim lekturę BURTONA MALKIELA

" Dlaczego nie można wygrac z rynkiem " . Książka ta za 45 złotych ; warta jest więcej niż te wszystkie analizy skompromitowanych ANALI w stylu Kuczyńskiego czy mojego ulubieńca :) Maciusia  " WEALTH " Kossowskiego .

Ps. zalecam sprzedaż spekulacyjną CORMAY ; właśnie zarzad uchwalil 3 mln akcji za jednego zeta dla nowych inwestorów [ kurs na gpw teraz 5,50 ] odkupimy jak spadniemy troszkę ...a zainteresujcie się nową grzanką niejakiego  " RYSIA " z Gdyni czyli PETROINVESTEM.

ps2 a żeby nie bylo ze wszystkich ANALITYKOW uwazam za głąbów  to ; radzę czytać  analizy Mirka Saja z DM Nord i Konrada Łapińskiego z TOTAL FIZ dostępne w każdym numerze FORBESA. kto je stosował przez ostatnie miesiące może lecieć ...teraz na KARAIBY .

 

 
DEJA VU ? 2010-02-06 19:35
 Oceń wpis
   

I stało się . Tydzień kończymy 8% spadkiem . Kto uciekł z rynku może sobie...i...Mi :) pogratulować .

W sumie patrząć na to co się dzieje EUR I DOL Znowu UP można w sumie powiedzieć że na rynku mamy małą powtókę ze styczniów... roku 2008 [ na rynku akcji ] i 2009 [ waluty mocno w górę/silne osłabienie PLN ]

CO dalej ? w sumie to chyba jeszcze nie koniec spadków skoro większość uważa że rozpoczeliśmy korektę może się okazać iż lansowany przez wielu efekt podwojnego dna w literze W jest całkiem możliwy.

To będzie zależeć od banków.

które ostatnio robią co mogą by zwiekszać zyski. One zadecydują o tym czy 2010 będzie stracony czy nie.

rozpoczynający się cykl raportów kwartalnych za 4 Q nie wiele pomoże ; według mnie może raczej zaciemnić prawdziwy obraz sytuacji. Dopiero wyniki majowe za 1Q powiedzą nam coś więcej o kondycji polskich spółkek.

 

Zakończę paroma rekomendacjami .

EUROMARK sprzedaj. kurs urósł 100% w miesiąc . chyba czas na mocną korektę.

KGHM uciekaj.

CORMAY obserwuj.

 

 

 

 

 
KASYNO W PEŁNEJ KRASIE 2010-01-21 22:19
 Oceń wpis
   

 TRWAJĄCY od początku roku do dziś szał spekulacji na małych śmieciuchach zapowiada ...tak niestety ; przesilenie na naszym rynku.

To co się działo ostatnio głównie na new connect gdzie smiecie typu CERABUD, GRUPA PSW, ARTEFE i im podobne rosły od 100 do nawet 500% pokazało  dobitnie nieśmiertelność teorii większego głupca wspinającego się po  ścianie  strachu. A że początek roku na giełdach  światowych był ! wzrostowy ze znalezieniem frajerów , w myśl kolejnej zasady ze nie nalezy ich SIAĆ sami się RODZĄ spełniła się aż nadto.

No i co teraz ???

A no jak to co ; Trwająca od pewnego czasu tępa nagonka anali na kupowanie AKCJI ; ZŁOTA czy o zgrozo POLSKIEJ ZŁOTÓWKI musi się skończyć tak jak zwykle KRACHEM.

Pytanie brzmi czy jedno -razowym paro tygodniowym /miesięcznym czy...TOTALNYM.

Na pocieszenie dla tych co przez ostatnie tygodnie zarobili kupę pieniędzy na..a jakże by inaczej SPEKULACJI mam następującą radę jak nie macie pojęcia o BANANOWEJ GIEŁDZIE a wasz sukces wziął się niczym w KASYNIE przez dobre obstawienie żetonów w ruletce ; WYCOFAJCIE SIĘ...bo stracicie WSZYSTKO Z...nawiązką.

CI co wiedzą w czym rzecz w WIRTUALNYM ŚWIECIE RYNKU KAPITAŁOWEGO CIERPLIWIE ! poczekają na kolejne okazyje spekulacyjne ! .

I tego i wam i sobie życzę .

 

 
Optymistyczny Początek 2010-01-04 19:32
 Oceń wpis
   

Nowy rok ; nowe wyzwania . Indeks zmasakrował dziś Posiadaczy shortów czyniąc krok w drodze na 2500 Pkt.

Bardzo dobrze w końcu zachowały się małe spółki ; które ostatnio pół roku odpoczywały. Spekulanci już typują kolejne maluchy do 100% rajdów w ty dzień.

PS.

widzę że na Cukrze 1 lot  od marca na pozycji L dałby dziś 1 000 000

czekamy na podobną  bańkę spekulacyjną na ..wybranych walorach ))))

 

 

 

 

 
Czas na..2010 ! 2010-01-02 12:11
 Oceń wpis
   

Witam po nowym roku ; czas na 2010 .

jaki on będzie  ? szczerze mówiąc nie wie nikt ; choć oczywiście sporo jak zwykle optymistów próbujących przewidzieć to co...nie przewidzialne.


Zaczynamy zatem 10 zasadami  inwestowania obowiązującymi na 2010.
1. Nie wierz nikomu.
2. Nie łudź się że giełda to coś więcej niż...spekulacja.
3. Nie trać więcej niż 2% .
4. nie spekuluj....jak nie potrafisz.
5. Kupuj tanio...sprzedawaj drogo.
6. nie graj na futursach jak nie...umiesz.
7. czytaj  " inteligentnego inwestora " Grahama.
8. kupuj ...Parkiet ... w końcu wydane 4.50 pln zwraca się czasami.
9. unikaj spółek gdzie zarząd ma wysokie pensyjki i w dupie akcjonariuszy [ niestety to 80% polskich spółek ]
10. Czytaj ten blog...to może nie zabankrutujesz :-)

    Powodzenia.

 
1 | 2 | 3 | 4 | 5 |

Sponsorzy
 
 




Najnowsze komentarze
 
2010-09-02 22:10
ganfajter do wpisu:
KOLEJNA ODSŁONA ŁATWEJ KASY
jakiemu Mosce DZBANIE ? co do DRO to będziesz jeszcze brał jak młody pelikan .
 
2010-09-02 01:08
Rysiu2 do wpisu:
KOLEJNA ODSŁONA ŁATWEJ KASY
hahahaha:-))))))))))))) Oj Ty durny Roberciku2 :-))) Co zarobiłes te grosiki w 2006 to[...]
 
2010-08-29 21:55
THE MAN WITH NO NAME do wpisu:
KOLEJNA ODSŁONA ŁATWEJ KASY
z tego co się orientuje ROBERCIK-2 którego tak bardzo rysiu wspominasz juz gdzieś pod koniec[...]
 
2010-08-25 17:28
Rysiu2 do wpisu:
KOLEJNA ODSŁONA ŁATWEJ KASY
Oj będzie wtopa oj bedzie I bedzie Robercik 2 becał Chyba czas z powrotem przywitac się z[...]
 
2010-08-25 10:53
gregorek1 do wpisu:
KOLEJNA ODSŁONA ŁATWEJ KASY
I jak Causa ostatnie infa i dupa, chyba wtopa będzie ??
 
2010-08-17 15:42
-bad do wpisu:
WAKACYJNE LENISTWO CZYLI ...JAK ZUBER ZARABIA MILIONY
FUNDMAN Cormay twój Hit odpala.
 
2010-07-14 14:02
jarkacz3000 do wpisu:
WITAMY W ŚWIECIE PICU
Polska wydmuszkami stoi [...]
 
2010-07-08 12:24
gregorek1 do wpisu:
WITAMY W ŚWIECIE PICU
A co polecasz teraz ciekawego na wakacje ?? Aby nie denerwowac się na wczasach i codziennie[...]
 
2010-06-24 15:03
THE MAN WITH NO NAME do wpisu:
WITAMY W ŚWIECIE PICU
W SUMIE to powinenes być ... 135 %%% do przodu ....ale i tak masz na chipsy, dupę ,komóre i[...]
 
2010-06-24 11:50
yashi do wpisu:
WITAMY W ŚWIECIE PICU
, socjologia psychologia oczywiście. nie ma czegoś takiego jak bezpieczna inwestycja na gieł.[...]
 



 
Status oficjalny Bezrobotny; Na bananowej GPW od2003/4 Mistrz - CEZAR1111 [ rok1993] Koledzy -LAPTOP , PHILL MORRIS , MEGA , SPOOK, ABRYSWAWA , SZERYFY AND CORP. Największy sukces : zakup TIM 1,85 Najlepszy ROK 2007 JUST AMAZING Najgorszy ROK 2008 oby 2009 nie byl gorszy ...
 



Kategorie Bloga
 
Ogólne
 




Ulubione blogi